Pewnego wieczoru mąż za drzwiami trzymał małego 4 miesięcznego Igorka ja kiedy niespodziewanie zauważyłam Igorka nad drzwiami popłakałam się ze śmiechu a jego mina nie zmieniała się tylko patrzył na mnie poważnie z góry hehe musiałam tą chwilę uwiecznić :))